23 lipca 2006

Głosując na PiS...

Trudno byłoby oczekiwać, że PiS-owa pseudo-prawica zadowoli się wygranymi wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi. Przykład Kaczyńskich inspiruje wszystkich członków PiS, koalicjanci dopominają się głośno o stanowiska, więc stołków i stołeczków trzeba wciąż więcej. Samorząd jest idealnym miejscem do upchnięcia wygłodniałej rzeszy miernych ale wiernych terenowych aktywistów. Zarówno swoich, jak i koalicyjnych.

Dlatego zadziałali jak umieli najlepiej, czyli zza węgła i wmawiając "ciemnemu ludowi", że wszystko jest w porządku. Zmiana ordynacji wyborczej do samorządów pozwala na wejście do samorządu tym partiom, które dziś przegrałyby wybory, nie osiągając progu wyborczego. I tak na przykład jeśli we Wrocławiu LPR pójdzie do wyborów samodzielnie i osiągnie 2% poparcie, to wypada z gry. Jeśli wejdzie w koalicję z LPR i SB, osiągając "wesół-wzespół" ponad 10% głosów, to LPR wchodzi do samorządu. Czy mieszkańcom Wrocławia jest potrzebny do szczęścia LPR? Poczytajcie wpisy na forum pod tym artykułem.

Zmiana ordynacji jest krokiem do tyłu w polskiej demokracji. Głosowanie na konkretne osoby w jednomandatowych okręgach wyborczych (co proponowała Platforma) gwarantuje, że właśnie one będą sprawowały funkcje publiczne i one wezmą odpowiedzialność za decyzje. Głosowanie na listę wspiera wszelkiego rodzaju partyjne kanalie, które dzięki stosowaniu nacisków i manipulacji odsuwają w cień uczciwych i kompetentnych. Rozumiem, że "uczciwość" i "kompetencje" to dla PiS-u jedynie słówka używane w ulotkach wyborczych.

Perfidia PiS-u wyłazi na wierzch, gdy uświadomimy sobie, że w obecnie lewica ma jedyną szansę na dostanie się do samorządów dzięki koalicji z PO. Takie koalicje pewnie powstaną, bo lepiej mieć w radzie powiatu przewidywalnego komucha niż oszołoma z LPR-u. Już widzę Kurskiego, który piętnuje PO i nazywa jej członków komunistami za zawarcie lokalnych koalicji.

W wyniku działania pisowej ordynacji znikną małe, lokalne komitety wyborcze. Po co startować w wyborach, skoro z góry wiadomo, że wygra je partyjna sitwa? Żegnajcie samorządowcy, witajcie politycy. Sądzę, że dobrze funkcjonująca demokracja lokalna jest największym dobrodziejstwem demokracji jako takiej. Ale pamiętajmy, że "demokracja" jest dla PiS-u jedynie słówkiem przydatnym w tekstach wystąpień publicznych.

I tak w imię podporządkowania Państwa zakompleksionym bliźniakom już jesienią spora część wyborców głosując na PiS zagłosuje na LPR lub Samoobronę. Jak mówią opozycyjni posłowie: "
Za komuny było tak - cała władza w ręce rad, a teraz jest tak - Andrzej Lepper, ja i brat". No chyba, że większość zagłosuje na PO.

Powyższy rysunek i ciekawy artykuł znalazłem tutaj:
http://poradnikwebmastera.blox.pl/2006/07/Glosujac-na-PiS.html

A później dotarłem do Akcji Obywatelskiej, która prowadzi kampanię informacyjną o zgubnych skutkach głosowania na PiS w zbliżających się wyborach samorządowych.
Kliknij i poprzyj: http://akcjaobywatelska.wordpress.com/

0 x skomentowano. Wpisz swój komentarz!: