27 czerwca 2007
26 czerwca 2007
Panorama
25 czerwca 2007
17 czerwca 2007
Grzbiet Kamienicki
Odkryliśmy kolejny fajny zakątek w ulubionych Izerach - Grzbiet Kamienicki. W sobotę zrobiliśmy sobie ponad 20 kilometrową wędrówkę po tych okolicach. Ilość mijanych turystów była bliska zeru, bo większość podążała w tym czasie głównym szlakiem Orle - Chatka Górzystów - Stóg Izerski. Spotkaliśmy za to ciekawe zwierzątka, np. kleszcza, lisią mamę z małym i dwa jastrzębie. Z pewnością tam wrócimy, tym razem na rowerze, bo trasy są wymarzone. Fotki można kliknąć, aby powiększyć.
15 czerwca 2007
Sprawdź gdzie walnęło!
Zapowiadali na dzisiaj burze a ty masz plany: przejażdżka rowerowa, spacer z psem, impreza na działce a może plewienie grządek z marchwią? Wprawdzie jeszcze nie leje, ale pytanie czy zdążysz wrócić, zanim zaczną walić pioruny? Czy opłaca się wychodzić z domu???
Odpowiedź znajdziesz na stronie startsidan.org ! Stale aktualizowana mapa wyładowań elektrycznych na terenie Polski pomoże ci podjąć decyzję o wyściu lub pozostaniu w domu :)
1 czerwca 2007
28 maja 2007
23 maja 2007
Yamato
Widziałem już sporo ciekawych koncertów i wydawało mi się, że mniej więcej wiem, co można zrobić z rytmem. W końcu mistrz Trilok Gurtu czy niesamowita kapela Stomp czynią w tej dziedzinie cuda... Okazuje się jednak, że przedwcześnie chciałem zakończyć zajęcia z rytmiki :)
"YAMATO - The Drummers Of Japan" kolejny raz zagrali we Wrocławiu w ramach trasy koncertowej "SHIN-ON - Rytm Serca". Spośród wielu bębnów na jakich grali największy (prawie 5 metrów średnicy) obsługiwany był "pałeczkami" o wadze 3,5 kg, które podobno muzycy robią sobie sami!
Ich muzyka jest istotnie niesamowicie energetyczna i z uwagi na częstotliwości słyszy się ją całym ciałem, nawet z zamkniętymi uszami :) Okazuje się, że ten poziom mistrzostwa jest osiągalny dzięki połączeniu geniuszu muzycznego z ćwiczeniami fizycznymi. Różne ciekawostki o YAMATO znajdziecie na ich stronie.










Resztę znalazłem tutaj. Nie znalazłem niestety autora -
jeśli ktoś wie, kto je zrobił, to proszę o informację]
21 maja 2007
Nielegalnie na Stawach Milickich
W niedzielę byliśmy na rowerach na Stawach Milickich. Spora atrakcja i warto tam pojechać. Stawy są "zabytkowe" - pierwsze powstały w XIII wieku. Dziś jest tam wielkie gospodarstwo rybackie i rezerwat ptactwa wodnego - widoczki w połączeniu z odgłosami tworzą niesamowitą atmosferę.
Niestety wyjazd był... nielegalny. Do rezerwatu wprawdzie można wejść, ale problem pojawia się, gdy dojdzie do spotkania ze Strażą Rybacką, która - jak się dowiedzieliśmy od pana z terenówki z napisem "Stawy Milickie" - karze mandatami za takie wycieczki. W okolicach stawów wyznaczono wprawdzie 2 ścieżki rowerowe, ale dla ktoś, kto serio traktuje jazdę na rowerze i obserwacje przyrody, przejazd tymi ścieżkami może stanowić wyłącznie wstęp do prawdziwych atrakcji. Ale te prawdziwe są niedostępne...
Nie wiem dlaczego Państwowy Zakład Budżetowy Stawy Milickie uniemożliwia ludziom zwiedzenie okolic stawów. Chętnie zapłaciłbym za wstęp (i zapewne nie tylko ja), mój wpływ na środowisko naturalne jest znikomy, nie mam też zamiaru nielegalnie odławiać karpia. Nawet pan z terenówki (jak sądzę pracownik przedsiębiorstwa) przyznał, że "jeśli chodzi o turystów, to jest to beznadziejnie zorganizowane".
20 maja 2007
List otwarty tłumaczy-hobbystów
W necie opublikowany został list otwarty tłumaczy-hobbystów w sprawie zatrzymań osób tworzących napisy do filmów. Szczegóły tutaj.










