20 grudnia 2007
15 listopada 2007
Bezsensowna śmierć
Właśnie przeczytałem, że jakiś kostarykański kretyn zagłodził na śmierć psa, którego wcześniej przywiązał sznurkiem do ściany w galerii. Podobno zrobił to w imię sztuki.
Guillermo Habacuc Vargas - bo tak się ów kretyn nazywa - nie widzi w swoim działaniu nic złego. Na zarzut o zabicie psa odpowiedział, że pies... po prostu umarł. Dzięki prowokacji Vargas ma reprezentować Kostarykę na Biennale Ameryki Centralnej w Hondurasie w 2008 roku.
Trudno w necie znaleźć jakąkolwiek stronę opisującą wcześniejsze działania artystyczne Vargasa, więc podobnie jak KulturaOnLine.pl liczę, że jest to wyłącznie chora prowokacja. Ale nawet jeśli to tylko prowokacja, to jest ona nie tylko głupia, ale i groźna. Bo za niecały miesiąc na Youtube pojawią się filmy niemniej skretyniałych naśladowców Vargasa, których ofiarami będą kolejne zwierzęta. Dlatego postanowiłem podpisać się pod petycją potępiającą ten kretyński akt.
Nie chcę się odgrażać co zrobiłbym takiemu gdyby wpadł w moje ręce. Ale nie mogę przejść obojętnie wobec trwającej trzy dni agonii zwierzaka, przygotowanej z premedytacją przez jakiegoś niezrównoważonego idiotę.
Dlatego namawiam również Was do podpisania petycji!
3 sierpnia 2007
Urlop
Dziś od samego rana mile łechce mnie świadomość, że już jutro wyjeżdżam na urlop. Jeszcze tylko parę ostatnich spraw, trochę biegania, pakowanie samochodu i w drogę. Jadę do kraju, w którym od dawna chciałem być - do Finlandii :) Spełni się jedno z moich marzeń. Wracam 25 sierpnia.
Tutaj można zobaczyć kilka ciekawych zdjęć. Po powrocie wrzucę swoje :)
31 lipca 2007
Ostrzeżenie przed Norauto
Nie znam się na samochodach. Wiem gdzie jest lewarek i gaśnica, odróżniam wlew paliwa od wlewu płynu spryskiwacza i to mi wystarcza. Gdy w aucie dzieje się coś podejrzanego, wtedy jadę do serwisu. Ostatecznie jest na gwarancji.
Tak też zrobiłem ostatnio, gdy usłyszałem nietypowe stukanie podczas jazdy. Oddałem kluczyki szefowi serwisu. Ten po wykonaniu jazdy testowej i obejrzeniu auta na podnośniku stwierdził, że przyczyną stukania był metalowy kolec wbity w oponę. (Rozrzucanie takich kolców daje mnóstwo radochy młodzieży korzystającej z kanikuły). „Pojedzie pan do wulkanizatora i tam załatwi sprawę w pół godziny” - powiedział. Najbliższą firmą świadczącą usługi wulkanizacji była firma Norauto, więc do niej pojechałem. Tam sprzedawca po konsultacji z mechanikiem kategorycznie oznajmił „Takich uszkodzeń się nie naprawia. Trzeba wymienić oponę. Właściwie to nie jedną ale obie opony. Jakbyśmy dobrali podobne do tych, które są założone, to z wentylkami i z rabatem wyjdzie jakieś 790 zł... Tylko musi się pan spieszyć z decyzją, bo po południu mamy wielu umówionych klientów i będzie musiał pan czekać.”
Fajnie kurde! Urlop za pasem a ja wywalę osiem paczek na dwie gumy! Zaintrygował mnie jednak fragment wypowiedzi sprzedawcy z Norauto: „takich uszkodzeń się nie naprawia...” Jeśli nie takie, to jakie się naprawia? Boczne pęknięcia? Podłużne dziury zrobione nożem? Nie skorzystałem z tej „wyjątkowo korzystnej oferty” Norauto i pojechałem do zwykłego wulkanizatora na osiedlu. Wulkanizator obejrzał koło i powiedział: „Za pół godziny auto będzie gotowe. Proszę przygotować 35 zł, tylko drobnymi poproszę.
Omijajcie Norauto z daleka! Obca rejestracja i pośpiech klienta nie usprawiedliwia prostackiego naciągania. Wciskanie dwóch opon za osiem stów, zamiast zaklejenia jednej za kilkadziesiąt złotych jest szczytem chamstwa.
2 lipca 2007
Nowy fotoblog
Założyłem nowego fotobloga, więc jeśli mnie nie ma tutaj, to jestem tam :) Przeniosłem tam też linki do stron związanych z fotografią. Ten blog oczywiście zostaje i będzie wykorzystywany w miarę potrzeb.
Zapraszam oglądaczy na http://smartur.wordpress.com/
27 czerwca 2007
26 czerwca 2007
Panorama
25 czerwca 2007
17 czerwca 2007
Grzbiet Kamienicki
Odkryliśmy kolejny fajny zakątek w ulubionych Izerach - Grzbiet Kamienicki. W sobotę zrobiliśmy sobie ponad 20 kilometrową wędrówkę po tych okolicach. Ilość mijanych turystów była bliska zeru, bo większość podążała w tym czasie głównym szlakiem Orle - Chatka Górzystów - Stóg Izerski. Spotkaliśmy za to ciekawe zwierzątka, np. kleszcza, lisią mamę z małym i dwa jastrzębie. Z pewnością tam wrócimy, tym razem na rowerze, bo trasy są wymarzone. Fotki można kliknąć, aby powiększyć.
15 czerwca 2007
Sprawdź gdzie walnęło!
Zapowiadali na dzisiaj burze a ty masz plany: przejażdżka rowerowa, spacer z psem, impreza na działce a może plewienie grządek z marchwią? Wprawdzie jeszcze nie leje, ale pytanie czy zdążysz wrócić, zanim zaczną walić pioruny? Czy opłaca się wychodzić z domu???
Odpowiedź znajdziesz na stronie startsidan.org ! Stale aktualizowana mapa wyładowań elektrycznych na terenie Polski pomoże ci podjąć decyzję o wyściu lub pozostaniu w domu :)






